Zakupy to taka prozaiczna czynność. Robimy je codziennie nie przywiązując do nich zbytniej wagi. I to błąd Drodzy Państwo, duży błąd, bo sklepy stosują w stosunku do nas wyrafinowaną politykę. Socjotechniczne i psychologiczne sztuczki, które mają nas przekonać do kupienia jak największej ilości produktów, a tym samym zostawienia w sklepie jak najwięcej pieniędzy.
Lidia Malczyk
Ile sznurka w szynce?
Rozbój w majestacie prawa
Historia kobiety spod Jedlicza i jej prześladowcy opisana w artykule ,,Groźbami wymuszał pieniądze” do złudzenia przypomina tę znaną z filmu ,,Dług”. Nawiasem mówiąc też opartą na faktach. W sfilmowanej historii ofiarami byli dwaj początkujący biznesmeni, którzy w końcu zamordowali swojego dawnego kolegę, u którego mieli całkiem fikcyjny dług. Tutaj ofiarą była kobieta, która wychowywała niepełnosprawne dziecko. Obydwie historie swój finał znalazły w sądzie. Sprawcy zostali osądzeni przez wymiar sprawiedliwości.
Piłsudski się w grobie przewraca
Dziewczyny siedziały w samym tyle miejskiego autobusu jadącego do jednej z podkrośnieńskich wsi. Było ich trzy, tak na oko to wyglądały na uczennice którejś z miejskich szkół ponadgimnazjalnych. Głośno dyskutowały o jakimś konflikcie w klasie, jedynkach które im wpadły za odpisywanie ze ściąg na ostatnim sprawdzianie a przede wszystkim o bzdurnym, ich zdaniem, zadaniem domowym, które nauczyciel zadał im na długi weekend.
Brzydsza strona medalu
Zadzwonił do mnie pan Andrzej. Ale to był inny telefon i trudniejszy problem niż zazwyczaj zgłaszają nasi Czytelnicy. Nie skarżył się na teściową, z którą nijak już nie można wytrzymać pod jednym dachem. Nie narzekał na aroganckiego urzędnika, który kazał mu czekać pod drzwiami pokoju aż skończy prywatną rozmowę.
Strona 1 z 2






