Pięć dni bez wody
KROSNO. Przez pięć dni w jednym z domów przy ul. Wyzwolenia w Krośnie nie było wody. Powód? Zamarznięta woda w rurach. Pan Grzegorz F. (pełne dane do wiadomości redakcji) mieszka w tym domu od dwóch lat i co roku pojawia się ten sam problem. Sam nie może sobie z nim poradzić, ponieważ druga część budynku należy do Urzędu Miasta Krosna
Sytuacja pana Grzegorza jest dość skomplikowana. Dom, w którym mieszka, jest podzielony na dwie części. Jedna, to część jego narzeczonej. Druga należy do Urzędu Miasta Krosna i nie jest ogrzewana, ponieważ pomieszczenia są nieużywane.

W nieużywanych pomieszczeniach przy ul. Wyzwolenia panuje duża wilgoć. Na ścianach pojawia się już grzyb
Woda w rurach zamarza
Rury, które wychodzą z ziemi biegną najpierw przez pomieszczenia, które nie są ogrzewane i dlatego, kiedy są duże mrozy, woda w nich zamarza. W czasie ferii, kiedy mieszkańcy wyjeżdżają na kilka dni, a woda nie jest systematycznie spuszczana, to siłą rzeczy – zamarza. - Wyjechaliśmy na ferie i wtedy woda zamarzła. Pan z Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Krośnie powiedział mi, że to nasza wina, bo my wyjechaliśmy na ferie, woda nie była w obiegu i dlatego zamarzła. Ludzie! To ja mam w XXI wieku siedzieć w domu i pilnować wody? – pyta oburzony Grzegorz F.
tekst i fot. Katarzyna Miarecka
Szczegóły w nr 8/2012 „Nowego Podkarpacia” z 22 lutego 2012 r
| następna » |
|---|






